Kurek i Skra walczą o złoty finał
Rozgrywane w sobotę (4 marca) spotkanie 25. kolejki PlusLigi między GKS-em Katowice a PGE Skrą Bełchatów zakończyło się podziałem punktów, przy czym dwa punkty wpadły na konto Kurka i jego kolegów.
http://siatka.org/pokaz/pl-emocjonujace-widowisko-szopienicach-dla-skry/
Podopieczni Piotra Gruszki, który został ukarany czerwoną kartką za dyskusje z sędziami, postawili Skrze twarde warunki, dzięki doprowadzeniu do tie-breaka urywając wielokrotnemu mistrzowi Polski punkt. Dla Skry w końcowym etapie fazy zasadniczej każdy punkt ma ogromne znaczenie. Drużyna walczy przynajmniej o utrzymanie się w najlepszej trójce tabeli, która będzie miało prawo walczyć o ligowe medale w fazie play-off. Chociaż strata cennego punktu zabolała, to Kurek jest zdania, że najważniejszy jest sam korzystny wynik - dla Skry było to piąte kolejne zwycięstwo w PlusLidze.
- Cieszymy się, że kontynuujemy zwycięską passę, obojętnie jakim stosunkiem setów. Oczywiście szkoda tego punktu, ale najważniejsze, że dwa udało nam się uratować - powiedział na łamach Strefy Siatkówki urodzony w Wałbrzychu Bartosz Kurek - Myślę, że jest się z czego cieszyć, ale i nad czym pracować. Miejmy nadzieję, że w dalszej części sezonu już takich nerwowych meczów nie będzie.
Kurek i jego koledzy marzą w tym momencie, aby przejąć od Asseco Resovii Rzeszów drugie miejsce w tabeli, dzięki czemu mogliby oni dołączyć do ZAKSY Kędzierzyn-Koźle w walce o tytuł mistrzowski. Szanse Skry na wywalczenie miejsca w złotym finale wzrosły po trzysetowej wygranej nad Łuczniczką Bydgoszcz w ramach 26. kolejki (25:14, 25:14, 25:9).
W tej samej kolejce Resovia zgubiła punkt w wyjazdowym starciu z Indykpolem AZS Olsztyn, przez co jej przewaga nad zespołem Kurka stopniała do zaledwie dwóch punktów.
Wychowanka Stali Nysa zabrakło w starciu z Łuczniczką. Nie zagrali także Nicolas Uriarte i Srećko Lisinac, lecz mimo to ekipa Skry nie miała najmniejszych problemów z rozbrojeniem gości z Bydgoszczy.
Bełchatowianie rozpoczęli mecz pewni swego, szybko zmiatając Łuczniczkę z parkietu swoją zagrywką. Kapitalnie w ataku spisywał się Mariusz Wlazły, a Łuczniczka po krótkim zrywie musiała uznać wyższość Skry.
Bardzo podobny przebieg miała także druga partia, gdzie po liczącej 10 minut przerwie Skra w dalszym ciągu dominowała, gnębiąc rywali zagrywką i w pełni zasłużenie sięgając po komplet punktów.
Dorobek Skry to w tej chwili 58 punktów. Tak samo prezentuje się w tej chwili stan posiadania czwartego w tabeli Jastrzębskiego Węgla, a piąty AZS Olsztyn traci do Skry trzy oczka. To właśnie dlatego spotkanie 27. kolejki będzie miało to Kurka i jego kolegów ogromne znaczenie.
Już w sobotę 11 marca Skra zagra na wyjeździe właśnie z AZS-em Olsztyn, a wygrana będzie dużym krokiem w kierunku gwarantowanego miejsca w najlepszej czwórce.
Poza planem minimum, każde kolejne zwycięstwo będzie zwiększać presję na drugiej w tabeli Resovii, której forma w ostatnich miesiącach mocno zafalowała. Ewentualne potknięcie podkarpackiej drużyny stworzy Skrze okazję do zajęcia pozycji wicelidera.
Skra zajęła trzecie miejsce w poprzedniej edycji rozgrywek PlusLigi, do tej pory osiem razy zdobywając mistrzostwo Polski. Trzy tytuły mistrzowskie Skry zostały zdobyte z pomocą Bartosza Kurka, który reprezentował barwy klubu w latach 2008-12, ponownie dołączając do drużyny w lecie ubiegłego roku.
28-letni atakujący, który ostatnio często pojawia się także w roli przyjmującego, ma w swoim dorobku także trzy tryumfy w rozgrywkach Pucharu Polski (wszystkie ze Skrą) oraz zdobyte w ubiegłym roku w barwach Resovii wicemistrzostwo Polski.
Jednym z najcenniejszych trofeów urodzonego w Wałbrzychu siatkarza jest srebny medal Ligi Mistrzów z 2012 roku. W pamiętnym finale na łódzkiej Atlas Arenie Skra rozegrała fantastyczny pięciosetowy pojedynek z Zenitem Kazań, a Kurek po zakończeniu rywalizacji odebrał nagrodę dla najlepszego atakującego. Warto przypomnieć, że Bartosz Kurek zaraził się pasją siatkarską od swojego ojca, Adama Kurka. Obaj przez pewien czas grali nawet w jednym składzie (Stal Nysa) - to właśnie z tym zespołem Adam Kurek zdobył srebro mistrzostwo Polski (1995) oraz wygrał Puchar Polski (1996). Kurek senior przyznaje, że nie spodziewał się, że jego syn wyrośnie na jednego z najlepszych siatkarzy świata, chociaż spodziewał się, że czeka go udana kariera.
- Na pewno gdzieś w podświadomości człowiek liczy na to, że syn osiągnie jakieś sukcesy. Czy sądziłem, że aż takie? Chyba nie. Człowiek nie wybiega aż tak daleko w przyszłość - mówił Adam Kurek w udzielonym przed kilkoma laty wywiadu dla Eurosportu. - Natomiast na pewno wiedziałem, że to będzie w przyszłości dobry zawodnik. Od samego początku chłopak chciał mocno pracować. Na treningach spędzał naprawdę bardzo dużo czasu. Do tego wszystkiego miał znakomite warunki fizyczne.
http://eurosport.onet.pl/siatkowka/reprezentacje/adam-kurek-ludzie-wytykali-nas-palcami/b6teh
Z pomocą Bartosza Kurka Skra ma teraz duże szanse nie tylko w walce o medale mistrzostw Polski, ale także Ligi Mistrzów, awansując niedawno do fazy play-off. Skra jest jednym z trzech polskich zespołów w razie pucharowej Ligi Mistrzów.
https://extra.bet365.com/news/pl/Siatkowka/lm-polskie-ekipy-poznaly-rywali
Rywalem Kurka i jego kolegów będzie Cucine Lube Civitanova - włoski zespół w fazie grupowej dwukrotnie pokonała Resovię, zdaniem bukmacherów będąc jednym z faworytów do występu w finale. Bełchatowianie również mierzą wysoko, co oznacza, że kibice siatkarscy mogą oczekiwać pasjonującej walki. Miejmy nadzieję, że zakończy się ona pomyślnie dla drużyny Bartosza Kurka.